Akt 7: Orki i Wieża Nieba

  • ff420120-63d6-4cc8-8982-bcf2fc46fa802019-11-09_NT_Socialmedia_TNT_Steam_Asset_Act7_Orces_TNT_Newsheader_895x300.jpg


    Żegluj wiele mil na zachód od lądu. Wydaje ci się, że dotarłeś dostatecznie daleko? W takim razie żegluj jeszcze dalej na zachód! Jeśli w końcu stwierdzisz, że oto zbliżasz się do krańca świata, na horyzoncie dostrzeżesz wyspę: Morizios.


    d6d5322f-36e8-42ba-acb5-afb9eb3b3ad1Story1.jpg


    Ten skrawek lądu zamieszkiwany jest przez plemię orków, którego wodzem był czcigodny Urgos.

    Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że nic nie jest w stanie zaburzyć sielankowego nastroju w tej wiosce. Jednak jej mieszkańcy są skonfrontowani z bardzo poważnym problemem: wielką suszą!

    Ich pola są tak wysuszone, że praktycznie nie przynoszą żadnych plonów. A na domiar złego kończą się zapasy wody pitnej.

    Urgos nakazał zwołać wszystkich magów wioski, by za pomocą rytuału uratować swój lud. Gdy rytuał dobiegł końca, rozbrzmiały słowa niewiarygodnej przepowiedni:


    "Sięgając białych mgieł nieba, przywróci życie jak trzeba: budynek z kamienia i gliny."


    Urgos natychmiast wydal rozkaz, by wznieść taką Wieżę Nieba - wbrew wszelkim żalom i ofiarom. Wielu orków zginęło wskutek głodu i wycieńczenia. Niektórzy próbowali uciekać przez morze. Urgos pozostał jednak nieugięty w podążaniu za swoim planem. Musi zbudować tę wieżę, gdyż tylko wtedy los znowu będzie sprzyjał jego ludowi… a przynajmniej tak myśli.

    Mija zatem rok za rokiem, aż w końcu wieża sięga dumnie nieba. W tym samym czasie do kontynentu dobijają pierwsi orkowi uciekinierzy.

    Witani są tam z żywym zaciekawieniem, gdyż w końcu nikt spoza wyspy nigdy jeszcze nie spotkał przedstawicieli plemienia orków.

    Przywódca orkowych przybyszów o imieniu Proga opowiada o zdarzeniach na Morizios i prosi wszystkich śmiałków o pomoc.

    No a ci, łaknąc nowych przygód, wyruszają do Morizios. Podczas podróży natrafiają na tuziny różnych potworów, których jeszcze nigdy nie widzieli.

    Nawet Proga nie potrafi wytłumaczyć tego fenomenu, ponieważ jego załoga nie napotkała żadnych potworów.

    Gdy docierają do Morizios, czyhają tam na nich bezlitosne potwory, a wioska plemienia jest opuszczona.


    c428c281-0d5a-43fa-9037-e335c8b0510aStory2.jpg


    W końcu spotykają grupę ocalałych mieszkańców wioski, wśród których jest także wódz Tofel, i dowiadują się od niego o nieoczekiwanej katastrofie:


    "Gdy wieża została ukończona, Urgos zebrał wszystkich magów i wspólnie weszli na jej szczyt. Ja także tam byłem. Urgos pchnął swoją włócznię ku niebu i zamaszystym gestem rozpruł dach nieba. Nagle zapadła ciemność, a nad wyspą przetoczył się potężny grom. Na początku myślałem, że to burza i cieszyłem się, że oto nastał długo wyczekiwany koniec suszy. Jednak tego, co zdarzyło się potem, nikt nieb był w stanie przewidzieć: z niebiańskiej szczeliny zaczęły się przedzierać potwory - setki, tysiące! Nie potrafiliśmy sobie z nimi wszystkimi poradzić i musieliśmy w końcu się wycofać. Widziałem jeszcze jak Urgos z siłą dziesięciu orków odpierał ataki zła, ale niestety na próżno. Gdy ronił krwawe łzy ze złości i żalu do swojej decyzji, z zza nieba przedarł się prawdziwie diabelski potwór.


    *Jesteś wyjątkowym wojownikiem. Bądź mój! *


    Ta piekielna istota pochyliła się nad Urgosem i zamieniała go w coś na wskroś złego. Nagle Urgos nie rozpoznawał już swojego własnego ludu i atakował naszych wojowników! Ja jestem jedynym ocalałym tej masakry i najszybciej jak to było możliwe ewakuowałem wioskę. Chwilę potem potwory rzuciły się na nasze domostwa."


    Ten raport pobudził wszystkich śmiałków do natychmiastowego działania. Są przekonani, że ta wyrwa w niebie jest portalem czasoprzestrzeni, a tym samym strasznym zagrożeniem dla całego świata.

    Na jednogłośną decyzję nie trzeba było długo czekać: portal trzeba za wszelką cenę zamknąć.

    Jednak nawet z połączonymi siłami orki i poszukiwacze przygód nie potrafią strącić Urgosa, który strzeże szczytu wieży. Tymczasowym rozwiązaniem jest zapieczętowanie pierwszego piętra - przynajmniej dopóki nie znajdą się śmiałkowie, którzy będą w stanie pokonać Urgosa.

    Plemię powoli odbudowuje swoją osadę i ciepło wita wszystkich przybysz z kontynentu. Wszyscy mają nadzieję, że wśród nich wreszcie znajdzie się potężny wojownik, który zgładzi Urgosa i zamknie portal.